Uwolnić krocze
„Jestem tam w pełni zadbana – wygolona na gładko. Ale ostatnio cenię zarośnięte i wolne dziewczyny z lat 70.” – oznajmiła na łamach magazynu „Maxim” niejaka Aubrey O’Day, showgirl z Las Vegas.
Dzięki tej błyskotliwej i wiele wnoszącej wypowiedzi wylądowała na najpopularniejszym blogu o celebrytach PerezHilton.com pod hasłem „cytat dnia”.
Krocze zawsze było dobrym tematem, bo w końcu „co komu po licu i pięknym oku, gdy nie ma tego, co trzeba w kroku” (cytat z pamięci). Na szczęście większość gwiazd i gwiazdeczek może się poszczycić nie tylko atrakcyjnym licem i okiem, ale też krokiem, a właściwie należałoby powiedzieć, że jak już zabraknie lica i oka, to zawsze można liczyć na krok.
Wystarczy wspomnieć casus Britney Spears, która przed ogarnięciem się na okoliczność płyty „Circus” nie przyciągała uwagi urodziwym obliczem, ale kroczem – jak najbardziej. Widzieli je chyba wszyscy, bo jeszcze dwa lata temu Spears rzadko nosiła majtki.
No, właśnie – wydawałoby się, że w dobie coraz sprawniej pracujących paparazzi i dzielnie współpracujących z nimi celebrytek, które chętnie zapominają o bieliźnie, nagie waginy trochę spowszedniały. Nic z tych rzeczy. Wciąż miło się je ogląda. Miło też czyta się wyznania na ich temat. Najnowszy trend to właśnie dyskusje z gatunku „golono, strzyżono”.
Anna Mucha zaprezentowała w „Playboyu” wersję niegoloną i niestrzyżoną. „Miałam czas, żeby się przygotować. Jest full natural! Moim zdaniem ta sesja powinna być zatytułowana: Tak wyglądała cipka twojej matki!” – opowiadała, jak to ona, siląc się na wywołanie skandalu.
Po Musze trudno akurat spodziewać się czegoś innego, ale podobnych wyznań nie uniknęła gwiazda ze znacznie wyższej półki, Kate Winslet, która również zapuszczała owłosienie łonowe, tyle że nie na potrzeby nagiej sesji, ale filmu „Lektor”. Niestety „lata depilacji woskiem robią swoje” i „nic nie idzie już tak łatwo i szybko jak kiedyś”, dlatego twórcy filmu przygotowali dla aktorki specjalną perukę do noszenia w „tych” miejscach. Dobrze to wiedzieć zanim obejrzy się film.
Takie wyznania chyba nie przysparzają celebrities sympatii, ale nie dlatego, że przyprawiają o „dreszcz żenady”, jak lubi mówić pewien krytyk muzyczny. Chodzi raczej o to, że lud nie akceptuje dziś włosów na wzgórku łonowym. „Ej bejbe, ogol cipkę Philishave’em” – radzi Tede w kawałku „Pęknięty jeż”, a z tego, co widać na forach, internautki mocno się przejęły jego słowami.
Madonna nigdy nie zdradzała szczegółów swojej higieny intymnej, ale jakiś czas temu wygrzebano jej całkiem nagie zdjęcia z młodości (18+). Spora część oglądających poczuła się oburzona nawet nie włosami na nogach gwiazdy, ale, jak to pisano, „baranem między nogami”. Mało kto wykazał zrozumienie, że w czasach młodości królowej popu dziewczyny były wolne i mocno włochate.
Być może jednak Madonnę pocieszy wypowiedź dnia wygłoszona przez Audrey O’Day. Wyrozumiała showgirl z Las Vegas docenia „baranka”.
Popularity: 100% [?]
CeleBoss